Archiwa autora: admin

Pasztet wegański- mocno kremowy, pełen ulubionych smaków

Drodzy, dziś nie będzie ani szybko, ani tanio…Będzie za to niebiańsko!

W zeszłym tygodniu, prosiliście mnie o przepis na dobry, warzywny pasztet. Długo myślałam na jakich składnikach mam się oprzeć, przygotowując go dla Was. Postawiłam na te, które osobiście najbardziej lubię!

Zaczęłam zatem od ulubionego buraka. Dobrałam pozostałe składniki tak, aby uzyskać efekt zadziornej kremowości, przypominającej w smaku delikatny twarożek. Docenią go z pewnością osoby, które nie mogą (lub nie chcą) jeść nabiału.

Bardzo mi zależało, aby pasztet nie zawierał tony oleju, ale nie był też suchy.  Zwróćcie uwagę, że w składnikach nie znajdziecie ani kropli oliwy! Miałam rację, avocado i masło migdałowe sprawiły,  ze pasztet jest idealnie wilgotny.

Mam nadzieje, że posmakuje Wam tak samo jak naszej rodzinie!

Składniki na małą keksówkę:

220g suchej fasoli kidney (1 szklanka)

230g buraków (2 średnie buraki)

pół pęczka koperku

4 łyżki masła migdałowego (bez cukru i innych dodatków)

1/2 avocado

3/4 płaskiej łyżki soli morskiej, kłodawskiej lub himalajskiej

pieprz czarny (najlepiej świeżo mielony) solidna porcja

1 łyżka soku z cytryny

garść orzechów laskowych

Przygotowanie:

  1. Fasolę namoczyć przynajmniej 10 godzin a następnie ugotować do miękkości.
  2. Buraki wsadzić do naczynia żaroodpornego i upiec do miękkości. W zależności od wielkości buraka od 1 do 2h.
  3. Orzechy laskowe uprażyć na suchej patelni, następnie zawinąć w ściereczkę i potrzeć nią tak, aby pozbyć się większości skórek. Po wystudzeniu przekroić na pół.
  4. Koperek posiekać drobno.
  5. Do dużej misy włożyć wszystkie składniki poza orzechami laskowymi i koperkiem. Zblenować całość na gładką masę.
  6. Dodać orzechy i koperek, wymieszać łyżką.
  7. Przełożyć do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia.
  8. Piec 1h w temperaturze 200 stopni.
  9. Po wystudzeniu, odstawić na kilka godzin do lodówki.

Przygotowanie na Thermomix:

  1. Punkty od 1 do 3 jak wyżej.
  2. Do suchego naczynia włożyć koperek bez łodyg, 2sek/obr.8. Przełożyć do innego naczynia.
  3. Do naczynia wkładamy wszystkie składniki poza orzechami i koperkiem 30sek/obr.8.
  4. Dodać koperek i orzechy, 10 sek/obroty wsteczne 4.
  5. Punkty od 7 do 9 jak wyżej.
  6. Uwaga! Masło migdałowe warto zrobić własnie, z przepisu na TM.

 

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Aromatyczny krem z jabłka i pietruszki- bez nabiału

Składniki: (dla 4-5 osób)

1/2 pora

1 duże jabłko

1/2 selera

1 duża pietruszka

2 ziemniaki

1l bulionu

1 łyżka oleju do smażenia (rzepakowy, ryżowy, z pestek winogron)

1 łyżka masła klarowanego

sól, pieprz

1 łyżeczka gałki muszkatołowej

Przygotowanie:

  1. W garnku z szerokim dnem podgrzewamy olej oraz masło.
  2. Por kroimy w paseczki i smażymy kilka minut.
  3. Seler, pietruszkę oraz jabłko obieramy i kroimy w kostkę. Dorzucamy do garnka z porem i smażymy kolejne kilka minut.
  4. Do podsmażonych lekko warzyw, wrzucamy ziemniaki obrane i pokrojone w kostkę. Po chwili zalewamy bulionem i gotowujemy do momentu, kiedy ziemnaki staną się bardzo miękkie.
  5. Blendujemy całość. Doprawiamy solą, swieżo zmielonym pieprzem oraz gałką muszkatołową. Smacznego!

 

 

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Ziołowe placki, bezglutenowe, puszyste i aromatyczne

Dzisiejszy przepis, jest odpowiedzią na Wasze prośby o śniadaniowe inspirację bez glutenu. Placki, które dla Was przygotowałam są naprawdę smacznę i puszyste. Delikatnie ziołowe. Smakują wyśmienicie z ulubiona pastą, w planach miałam pastę z avocado i suszonych pomidorów, nie udało mi się jednak kupić dojrzałego avocado, dlatego na zdjęciu zobaczycie zamiast pasty, sałatkę z pokrojonego w kostkę avocado. Polecam Wam jako dodatek do tych placków guacamole lub ajvar.

Dobra wiadomość jest taka, że smakują wyśmienicie również na zimno, są więc dobrym pomysłem na posiłek, który możemy zabrać ze sobą do pracy, szkoły. Są zwarte, nie rozsypują się podczas przewracania na patelni.

Rada dla tych, którzy unikają jajek- zastąpcie je 3 łyżkami zmielonego siemienia lnianego zalanego na moment niewielką ilością gorącej wody. Dla osób, który unikają nabiału- użyjcie zamiast kefiru mleka kokosowego, śmietanki roślinnej (polecam owsianą i migdałową). Do dzieła!

Składniki na 12 placków:

150g mąki owsianej

2 jajka (zamiennik jajek, czytaj wyżej)

1/2 szklanki kefiru (zamiennik kefiru, czytaj wyżej)

1 płaska łyżeczka soli, pieprz

1 łyżeczka czosnku niedźwiedziego

2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę

2 garście świeżego szpinaku

10 liści świeżej bazylii

1/2 łyżeczki sody oczyszczonej

masło klarowanie, olej rzepakowy, ryżowy z pestek winogron

Przygotowanie: 

  1. Wszystkie składniki wkładamy do naczynia i blendujemy.
  2. Smażymy na patelni mocno rozgrzanej, najlepiej użyć łyżeczkę masła klarowanego i łyżeczkę oleju. Pamiętajcie, że jeżeli smażycie na oleju kokosowym, placki będą smaczne tylko na ciepło, wystudzone zamienią się w kamień.
  3. Smażymy po ok. 4 minuty z każdej strony.
  4. Po zdjęciu z patelni, odstawiamyje  na moment na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu. Smacznego!

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Miłośnicy dań wegetariańskich-do Papierówki!

Jestem wielką miłośniczką dań wegetariańskich, choć nie jestem wegetarianką. Buraki stawiam zawsze nad wołowiną, choć od tzw. wielkiego dzwona, ze smakiem sięgam po dania mięsne.

Ogromnie mnie cieszą wszelkie restauracje, które proponują wegetariańskie menu. Kiedy przeczytałam w sieci, iż w poznańskiej Papierówce trwa Vege Festiwal, wiedziałam, że muszę się tam pojawić!

Nie lubię „udawanych” mięsnych dań w wersji wegetariańskiej (gołąbków z farszem warzywnym, czy wegetariańskiego bigosu). Kuchnia roślinna niesie ze sobą ogrom możliwości i potrafi zaskoczyć bogactwem smaków, struktur i połączeń. Tego właśnie oczekiwałam od dań przygotowanych przez Papierówkę i…się nie zawiodłam. To była uczta dla zmysłów!

Zupa krem z jabłka i pietruszki, posypana skruszonymi chipsami z jarmuża, miała tak gładką konsystencję, że trudno sobie było wyobrazić coś doskonalszego. Talerz przybrany jadalnymi kwiatami, wyglądał jak dzieło sztuki. Świetnie dobrane smaki.

Na danie główne zamówiliśmy (z moim lubym)  gofry z batatów z kapustą pak choi i grillowanymi boczniakami (cieszyły się ogromną popularnością) oraz coś, co przypominało gołąbka, ale na moje szczęście absolutnie nim nie było. Tenże gołąbek, zwany w karcie kapustą włoską z piernikiem z suszoną śliwką, kaszą pęczak oraz puree z selera zabablione amaretto, rozłożył mnie na łopatki. Farsz piernikowy był idealnie doprawiony i zwarty. Krem z selera był tak napowietrzony, że gołym okiem można było zobaczyć bombelki powietrza. Smaki choć zaskakujące, zestawione na talerzu grały ze sobą idealnie.

Kolację zakończyliśmy lampką wina (duży plus dla kelnerki, która była bardzo dobrze zaznajomiona z tym co poleca) oraz kawałkiem tofurnika z kokosowymi truflami. Powiem Wam szczerze, że nie lubię tofu. Nie umiem z nim postępować. Uwielbiam za to zwyczajny sernik, którego swoją drogą nie jadam zbyt często. Jednak to, co przygotowała Papierówka było w mojej ocenie deserem idealnym. Mocno czekoladowe, kremowe, idealnie zbalansowana słodycz. Wspomialiśmy ten deser jeszcze przez wiele dni.

Każdego kto szuka dobrej wegetariańskiej kuchni, zachęcam do odwiedzenia Papierówki. Każdego dnia znajdziecie w ich karcie propozycję wegetariańską i wegańską.

Z pewnością wybiorę się tam jeszcze nie raz!

zdjęcia pochodzą z fanpage Papierówka

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS