Archiwa kategorii: CIASTA

Ciasto bez ciasta- czyli zdrowy słodycz w 30 minut

Pewnie znacie to narastające napięcie w domu, kiedy dzieci wędrują w poszukiwaniu czegoś „na ząb” 🙂 Doświadczyłam tych emocji podczas wczorajszego po południa.

Podstanowiłam podjąć wyzwanie i przygotować coś, co zaspokoi ich potrzebę ciasta, a jednocześnie będzie z zgodzie z moim pragnieniem, aby były zdrowe. Wydawałoby się trudne, prawda? Zobaczcie sami, co przygotowaliśmy wspólnie w 30 minut (uprzedzam, że po podaniu do stołu, nie zostały nawet okruszki).

Składniki:

1 szklanka płatków owsianych, mogą być bezglutenowe, czyli np. takie

pół szklanki żurawiny lub rodzynek

5 łyżek masła, może być klarowane

300g owoców (u nas mrożone trusakawki, sprawdzą się też maliny, śliwki w proporcji każdego po 150g)

1 duży banan

3 łyżki cukru kokosowego, do kupienia tutaj (jeśli nie macie cukru kokosowego, dajcie 2 łyżki cukru trzcinowego)

Wykonanie:

  1. W misce mieszamy płatki, żurawinę, pokrojonego na cienkie plasterki banana i cukier.
  2. Całość przekładamy do okrągłej formy (np. od tarty) posmarowanej masłem.
  3. Na wierzchu deseru układamy wybrane owoce, na całość ścieramy na drobnej tarce masło.
  4. Zapiekamy w piekarniku w temperaturze 200 stopni (góra-dół) przez 25 minut, aż płatki się przyrumienią. Smacznego!

 

 

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Szarlotka jaglana- bez grama cukru!

Ten przepis uratował mi życie, kiedy stanęłam przed dylematem co przygotować na letnie spotkanie z przyjaciółmi. Zapowiedzieli się na kawę, więc trudno, abym podała do niej sałatę. Nie chciałam bombardować rodziny (ani siebie) cukrem, dlatego z wielką radością zabrałam się za ten przepis z książki „Jaglany detoks”.

Nie zawiodłam się. Potwierdzam słowa autora- jest pyszna, słodka (dzięki jabłkom, żurawinie i daktylom). Niestety dosyć czasochłonna, ale za to można ją jeść bez większych wyrzutów sumienia. Dodatkowym jej atutem, jest jej przepiękny wygląd! Zdecydowanie polecam.

Przepis jest w oryginale bezglutenowy i bez mleczny, ale możecie zamienić mleko roślinne na zwykłe, a mąkę kukurydzianą/kasztanową na orkiszową.

baner jabłka

SKŁADNIKI (na tortownice o średnicy 24cm)

Na spód:

1 1/2 szklanki kaszy jaglanej ugotowanej ze szczyptą kurkumy (jak gotujemy kaszę, instrukcja poniżej)

1 łyżka sezamu

1/3 szklanki mąki kukurydzianej lub kasztanowej, do kupienia tutaj , w wersji glutenowej użyj mąki orkiszowej

1/3 szklanki oleju kokosowego lub innego tłoczonego na zimno

1/3 szklanki mleka migdałowego lub wody źródlanej

Do musu jabłkowego:

2 kg słodko-kwaśnych jabłek

1 łyżeczka cynamonu

1/3 łyżeczki kardamonu (opcjonalnie), do kupienia tutaj

1/2 szklanki suszonej żurawiny, do kupienia tutaj

8-10 daktyli, do kupienia tutaj

Na wierzch:

1/2 szklanki orzechów włoskich

1/2 szklanki płatków migdałowych, do kupienia tutaj

Wykonanie:

1. Daktyle potnij w cienkie paseczki i namocz w gorącej wodzie na około 10 minut.

2. Jabłka obierz ze skóry, usuń gniazda nasienne i pokrój w kostkę. Podsmaż je na wysokiej patelni lub w szerokim garnku wraz z żurawiną, cynamonem, kardamonem, a na koniec dodaj namoczone daktyle. Mieszaj od czasu do czasu. Odstaw do ostygnięcia.

3. Ugotowaną, najlepiej jeszcze ciepłą kaszę jaglaną wymieszaj z mąką. Dodaj sezam, mleko lub wodę oraz olej kokosowy. Wyrób zwarte ciasto i wylep nim wyłożoną papierem do pieczenia formę, dociskając brzegi.

4. Zapiekaj około 10 minut w temperaturze 180 stopni. Po tym czasie wyciągnij i po chwili rozłóż na wierzchu mus jabłkowy. Posyp płatkami migdałów i posiekanymi orzechami włoskimi. Przykryj folią aluminiową. Wstaw do piekarnika na około 35 minut, a potem zdejmij folię i zapiekaj jeszcze 5 minut.

Gotowe!

JAK GOTOWAĆ KASZĘ JAGLANĄ?

Przepisów jest sporo, ale mój sprawdzony jest taki:

Do suchego garnka wsypuje kaszę i prażę ją na średniej temperaturze, aż poczuje orzechowy zapach (lub po sprawdzeniu dłonią kaszą będzie gorąca), w trakcie prażenia przesuwam ją kilkakrotnie w garnku.

Gorącą kaszę przesypuje na sito, przelewam ją wrzątkiem.

Następnie z powrotem wrzucam do garnka i zalewam wodą. Zazwyczaj w stosunku 1:2 tzn. na 1 szklankę kaszy, wlewam 2 szklanki wody. Warto obserwować kaszę i w razie potrzeby dolać jeszcze 0,5 szklanki jeśli zbyt mocno wchłonie wodę. Do gotującej się kaszy dokładam odrobinę masła klarowanego lub oleju kokosowego i szczyptę soli.

W trakcie gotowania nie mieszamy kaszy.

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Brownie z gorzkiej czekolady z orzechami włoskimi

Ten przepis jest niesamowity: bardzo prosty w wykonaniu, ciasto ma zaledwie kilka składników. Brownie jest mocno czekoladowe, lekko wilgotne, rozpływa się w ustach. Jego wadą jest to, że znika w mgnieniu oka, a składników z jednej porcji, starczy na formę o długości około 30 cm.

Przepis pochodzi z książki „Zamień chemię na jedzenie”, nie zmieniłabym w nim nic, dlatego podaję go Wam w czystej formie, prosto z książki. Mam tylko jedną uwagę- nie oszczędzajcie na dobrej jakości czekoladzie, aby ciasto miało jakiekolwiek walory prozdrowotne, musi być wykonane z gorzkiej czekolady z minimum 70% kakao.

w tleSkładniki:

2 tabliczki gorzkiej czekolady po 100g, np. tej

1 masło (200g)

250g cukru

5 jajek

3/4 szklanki mąki żytniej

garść orzechów włoskich

Przygotowanie:

1. W kąpieli wodnej rozpuścić masło i 1 i 2/3 tabliczki czekolady. Odstawić do ostudzenia.

2. Ubić jajka z cukrem, dodać mąkę i zmiksować.

3. Do powstałej masy powoli wlewać ostudzoną czekoladę z masłem.

4. Do ciasta dodać posiekane orzechy i pozostałą 1/3 czekolady (również posiekaną w drobną kostkę). Wymieszać.

5. Gotowe ciasto przekładamy do formy (wyłożonej papierem do pieczenia) i pieczemy ok. 50 minut w temperaturze 160 stopni.

Smacznego!

 

 

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Orkiszowy biszkopt z jabłkami

Jeśli właśnie dostaliście telefon od znajomych, że za 1,5 godziny zjawią się u Was z nieoczekiwaną wizytą znajomi i musicie coś szybko na tą okoliczność przygotować (oczywiście musi to być coś smacznego i zdrowego), to polecam Wam ten przepis.

Ten biszkopt jest po prostu pyszny, znika z talerza w mgnieniu oka. Prosty w przygotowaniu i bardzo szybki.  Inspiracją była dla mnie książka „O jabłkach” Elizy Mórawskiej (pozamieniałam niektóre składniki na ich według mnie zdrowsze wersje).

w tle

Składniki:

4 jajka

250g cukru

100g mąki orkiszowej typ 1850, do kupienia tutaj

150g mąki orkiszowej typ 700, do kupienia tutaj

1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

3 łyżki oleju rzepakowego (lub innego delikatnego ), do kupienia tutaj

2 łyżki wody

1 łyżka octu jabłkowego, do kupienia tutaj

4-5 małych jabłek

1 łyżka cukru i cynamonu do posypania

Przygotowanie:

1. Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni. W tym czasie obieramy jabłka ze skórki i kroimy na ćwiartki wydrążając gniazda nasienne.

2. Ubijamy jajka z cukrem (ok.3 minuty). Dodajemy pozostałe składniki (zaczynając od płynnych, kończąc na mące).

3. Okrągłą formę wykładamy papierem do pieczenia lub smarujemy masłem i obsypujemy mąką. Wylewamy na nią gotowe ciasto, na wierzchu układamy jabłka (np. tak jak u mnie w kształcie płatków kwiata) i posypujemy cynamonem wymieszanym z cukrem.

4. Pieczemy około 40 minut..

Smacznego!

 

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS