Archiwa kategorii: DETOKS

Pasta marchewkowa i moje postne śniadanie

Wielu z Was (wnioskuje po licznych wpisach na fb, ale też po dużej liczbie rozmów i maili) obecnie podejmuje różne formy postu, czy inaczej mówiąc przeprowadza detoks organizmu. Bardzo się z tego cieszę, jestem pewna, że nasz organizm, aby mógł utrzymywać się w zdrowiu i dobrej formie, potrzebuje 1-2 razy w roku, przejść swoisty detoks.

Jak pewnie wiecie, sposobów na detoks jest mnóstwo. Jedno jest pewne- opierać się powinien na zwiększonym w sposób zasadniczy (nie z 1 plasterka, na 2 plasterki) spożyciu warzyw.

Mój aktualny post, opiera się na jedzeniu warzyw z dodatkiem dobrych tłuszczy oraz piciu wody alkalicznej. Poniżej proponuje Wam przepis na pastę marchewkową, sięgajcie po nią nie tylko na czas postu! Smacznego!

Składniki:

50g cebuli

100g masła klarowanego

250g marchwi

140g koncentratu pomidorowego

1/2 łyżki tymianku, do kupienia tutaj

1/2 łyżki oregano, do kupienia tutaj

1 łyżeczka soli himalajskiej, do kupienia tutaj

Przygotowanie na Termomix:

  1. Do naczynia włożyć cebulę, rozdrobnić 3sek/obr.5, zgarnąć kopystką na dno naczynia.
  2. Dodać 20g masła i dusić 1min30sek/Varoma/obr.1
  3. Dodać marchew, rozdrobnić 5 sek/obr.5. Zgarnąć składniki na dno naczynia.
  4. Dodać 80g masła i pozostałe składniki i podgrzewać 6 min/90stopni/obr.2, następnie zmiksować 10sek/obr.10.

Przygotowanie tradycyjne:

  1. Cebulkę kroimy w drobną kostkę. Marchew obieramy i trzemy na tarce o drobnych oczkach.
  2. Na głębokiej patelni lub w garnku rozgrzewamy 2 łyżki masła klarowanego, wrzucamy cebulkę i dusimy ok.2 minut.
  3. Do cebuli wrzucamy marchew, przyprawy oraz pozostałe masło i dusimy razem około 6-7 minut.
  4. Całość blenderujemy. Smacznego!

 

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Curry z łososiem i brokułem

Uwielbiam łososia, ale niestety z powodu częstych doniesień prasowych o sposobie ich karmienia i hodowli, nie zdarza mi się jeść go zbyt często. Wybieram tylko te dzikie, łowione w naturalnych środowiskach. Wczoraj miałam wielkie szczęście i udało mi się kupić ostatnie 2 kawałki dzikiego łososia w jednej z sieciówek. Przepis na nie, miałam już dawno zaznaczony jako „do wykonania”, w jednej z ulubionych książek pt. „Jaglany detoks” Marka Zaremby.

Tak jak sądziłam, to był strzał w dziesiątkę! Bogactwo smaków, kolorów i wrażeń. Zachęcam Was bardzo do wypróbowania. Jeśli nie macie dostępu do dzikiego łososia, wypróbujcie inną białą rybę, np.dorsza.

baner jabłka

Składniki na 2-4 porcje:

2 filety dzikiego łososia (jeśli mają skórę, to trzeba ją zdjąć)

1/2 brokuła

10-15 pomidorków koktajlowych

400ml mleka kokosowego, do kupienia tutaj

świeża bazylia lub kolendra (kilkanaście listków)

2-3 cm świeżego kłącza imbiru

2 ząbki czosnku

1 średnia cebula

1/2 łyżeczki kurkumy, do kupienia tutaj

1/2 łyżeczki curry, do kupienia tutaj

1/3 łyżeczki nasion kopru , do kupienia tutaj

szczypta cynamonu (może też być kawałek kory cynamonu), do kupienia tutaj

sok z 1/2 cytryny

uprażony sezam (u mnie czarny, ale może być też biały)

sól himalajska

Przygotowanie:

  1. Łososia kroimy na kawałki około 4 cm długości. Układamy na talerzu, lekko solimy i wkładamy na chwilę do lodówki.
  2. Brokuł myjemy i dzielimy na małe różyczki. Imbir obieramy i kroimy w cienkie paseczki. Czosnek kroimy w płatki, cebulę w grubsze piórka. Pomidorki kroimy na pół.
  3. Do głębokiego garnka wlewamy mleko kokosowe. Kiedy się zagotuje, dodajemy imbir, nasiona kopru, cynamon, curry, czosnek i po chwili cebulę.
  4. Dorzucamy brokuł i pomidorki. Gotujemy razem 2-4 minuty. Doprawiamy solą.
  5. Wrzucamy łososia i po 2-3 minutach obracamy kawałki ryby na drugą stronę, żeby ugotowały się równomiernie. Kiedy ryba będzie gotowa (około 5 minut), skrapiamy danie sokiem z cytryny.
  6. Przekładamy na talerze, dekorujemy liśćmi świeżej bazylii lub kolendry, uprażonym sezamem.
  7. Jeśli to danie, to Wasza kolacja, z pewnością Was nasyci, jeśli to obiad, to zachęcam do podania wraz z nim czarnego ryżu, smakuje z tym zestawie wyśmienicie (do kupienia tutaj ) Smacznego!

 

 

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Pasta z buraków, orzechów laskowych i chrzanu

Buraki to moje ulubione warzywa. Pięknie się składa, że są polecane przy wszelakich dietach oczyszczających, w problemach z nerkami i wątrobą. Dodatkowo świetnie wspierają organizm w wychodzeniu z anemii. W tym przepisie potrzebne są tylko 2 większe buraki, nie marnujcie jednak prądu na włączony piekarnik i upieczcie ich więcej. Ja zazwyczaj kupuję 2 kg buraków i przygotowuję całą porcję. Naddatek wykorzystajcie np. do capraccio z buraka, z tego przepisu http://zmiloscidozycia.pl/?p=513

baner jabłka

Składniki:

2 większe upieczone buraki  (jak je upiec, przeczytasz poniżej)

2 łyżki dobrego chrzanu

1 łyżka dobrej oliwy, np.tej

duża garść orzechów laskowych, do kupienia tutaj

natka pietruszki, garść

czarnuszka lub czarny sezam do posypania (niekoniecznie), do kupienia tutaj

sól, pieprz

Przygotowanie:

  1. Pieczemy buraki- umyte buraki układamy w naczyniu żaroodpornym, polewamy odrobiną oliwy lub oleju rzepakowego/ryżowego, posypujemy solą, pieprzem i tymiankiem. Przykrywamy folią aluminiową (tak, aby nie dotykała warzyw) i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni, na około 2 godziny (przy małych burakach wystarczy 1,5h). Po upieczeniu studzimy.
  2. Buraki obieramy i kroimy w grubą kostkę. Do naczynia do blenderowania wrzucamy buraki, natkę, orzechy (jeśli macie czas, to warto namoczyć je przez kilka godzin w zimnej wodzie, ja zazwyczaj mocze je przez noc, a rano przygotowuję pastę), chrzan i przyprawy.
  3. Blenderujemy do uzyskania kremowej konsystencji. Podajemy posypaną czarnuszką lub czarnym sezamem.

 

 

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Szparagi w jaglanym beszamelu

Lubicie szparagi? Ja uwielbiam, mogłabym je jeść w sezonie co drugi dzień. Mam w zanadrzu jeszcze niejeden świetny przepis dla Was z ich udziałem. Dziś pierwsza propozycja, bardzo prosta i szybka. Danie sycące i dietetyczne.

Osobiście bardzo lubię beszamel, ale z powodu jego składu, nie zdarzyło mi się go od wielu lat jeść. Wersję jaglaną za to bardzo lubię i spokojnie mogę ją polecić każdemu, kto dba o zdrowie i figurę.

Spróbujcie i Wy! Czekam na Wasze komentarze jak Wam smakowało.

baner jabłka

Składniki dla 2 osób:

pęczek zielonych szparagów

1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej (1/2 szklanki suchej kaszy)

1/4-1/2 szklanki mleka (najlepiej roślinnego)

2 łyżki płatków drożdżowych, do kupienia tutaj

1/4 łyżeczki papryki chilli

sól ,pieprz

Przygotowanie:

1. Szparagi myjemy, odcinamy końcówki (około 1/3 długości) i gotujemy (każdy według własnej metody, u mnie jest to parowar).

2. Składniki na sos blenderujemy na gładką masę. Powinien mieć konsystencję gęstej śmietany.

3. W naczyniu żaroodpornym układamy ugotowane szparagi i polewamy je gotowym sosem.

4. Zapiekamy 10-15 minut w temperaturze 200 stopni.

Smacznego!

 

 

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS