RUKOLA Z ORZECHOWYM SOSEM CURRY

Przyznaję, dawno mnie tutaj nie było..Wybaczcie, pochłonięta pracą (również kulinarną) nie miałam czasu na to, aby coś dla Was napisać.

Dziś przedstawiam Wam pyszną sałatkę opartą na rukoli (świetnie też smakuje w tym zestawieniu roszponka) z orzechowym sosem curry.

Bardzo dobry pomysł np. kolację z przyjaciółmi. Ślicznie się prezentuje i na dodatek świetnie smakuje. Banalna w przygotowaniu jeśli macie w domu Termomix lub przynajmniej dobry młynek do zmielenia orzechów. Podaję przepis na przygotowania tradycyjne i dla osób, które posiadają Termomix. Smacznego!

Składniki:

250-300g rukoli lub roszponki

40g orzechów włoskich

1 ząbek czosnku

35g cebuli

100g jabłek

15g oleju rzepakowego, extra vergine, do kupienia tutaj

2 łyżeczki curry mielonego, do kupienia tutaj

150g mleka kokosowego, np. tego (może też być śmietanka migdałowa lub zwykła śmietana 12%)

20g octu jabłkowego, np. tego

3/4 łyżeczki soli himalajskiej, np. tej

1/2 łyżeczki ksylitolu, np. tego

1/4 łyżeczki pieprzu czarnego mielonego

Przygotowanie na Termomix:

  1. Mielimy orzechy 4sek/obr.5. Przekładamy do innego naczynia.
  2. Siekamy cebulę i czosnek 4sek/obr.5
  3. Dodajemy olej i dusimy 2min/120 stopni/obr.2
  4. Dodajemy jabłka, rozdrabniamy 6 sek/obr.5.
  5. Dodajemy pozostałe składniki: mleko, przyprawy, ocet. Mieszamy 20sek/obroty wsteczne 3.
  6. Układamy rukolę na talerzy, posypujemy orzechami. W oddzielnej miseczce umieszczamy sos. Smacznego!

Przygotowanie tradycyjne:

  1. Mielimy orzechy w młynku lub siekamy ręcznie (na drobną kosteczkę).
  2. Na patelni rozgrzewamy olej i podduszamy przez chwilę cebulę i czosnek (posiekane w drobną kostkę).
  3. Kroimy jabłko w drobną kostkę wraz ze skórką.
  4. Mieszamy dokładnie wszystkie składniki poza orzechami (cebulę, czosnek, jabłka, przyprawy, mleko).
  5. Podajemy na talerzu. Osobno rukolę posypaną orzechami i oddzielnie sos w miseczce. Smacznego

 

 

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

DETOX- jak zmienił moje życie

Wieczorową porą otrzymałam piękną opinię na temat DETOXU, który prowadziłam dla jednej z osób. Dzielę się nią, po to, aby wzmocnić wszystkich, którzy jeszcze mają obawy przed oczyszczaniem.

baner jabłka

Przeprowadziłam detox całkiem przez przypadek, zobaczyłam na fb twoje
zdjęcie jak bardzo detox poprawił Ci wygląd skory . Od dłuższego czasu
borykałam się z tym problemem. kilkakrotne wizyty u dermatologa , seria
antybiotyków i kremów. Niestety moja skora jakby odmawiała posłuszeństwa.
Problem nawet w minimalnym stopniu nie chciał zniknąć. Zdecydowałam się na
pełen detox czyli kilka tygodni wydawało by się ciężkiej walki, ale tak nie było.
Program jest dobrany naprawdę bardzo delikatnie , nie trzeba się przy tym
katować i chodzić głodnym. Po ok 2-3  tyg zauważyłam brak potrzeby
podjadania słodyczy . Moja cera zaczęła się diametralnie poprawiać, do końca
detoxu nie miałam na twarzy, żadnych zmian trądzikowych.
Miałam również bardzo uciążliwe bóle głowy ,które całkowicie ustąpiły. Nie
sięgam po tabletki przeciwbólowe od 3mc. Schudłam 7kg i pozbyłam się może
nie całkowicie , ale w znacznym stopniu cellulitu na nogach.
Mam więcej energii i nie jestem ciągle zestresowana. Ostatnia faza detoxu
pomogła usunąć złogi , które gromadziłam przez 35lat. Byłam w szoku co
człowiek może zbierać w sobie , gdyby nie zdjęcia , które zostały mi wcześniej dostarczone, czego mogę się spodziewać, pewnie udałabym się na
pogotowie. To co w sobie gromadzimy przez wiele lat jest po prostu
straszne. Z miłą chęcią powtórzę detox za kilka miesięcy , aby utrzymać efekt.

W tym momencie moja 13 letnia córka przeprowadza detox i jest już po 4
tygodniowej kuracji. Jej waga spadla 6kg z czego jest bardzo dumna ponieważ
ma dość sporą nadwagę . Również znacznie poprawił się jej wygląd cery,
która jest dość trudna w okresie dojrzewania.
Obie jesteśmy bardzo zadowolone z programu i przede wszystkim z tego , ze
wszystko opiera się na naturalnych składnikach, a nie na chemii.

Asia B

 

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Surówka z czerwonej kapusty z suszonymi morelami, granatem i pietruszką

Bardzo lubię surówki. Zbyt rzadko pojawiają się u mnie w domu, gdyż nie znoszę tarcia warzyw na tarce (szczególnie tych twardych, korzeniowych). Czerwona kapusta jest bardzo wdzięcznym materiałem do cięcia, nie jest zbyt twarda i można ją w kilka sekund cienko posiekać.

Sekretem tej surówki jest właśnie odpowiednie poszatkowanie kapusty, na bardzo cienkie paseczki. Dzięki temu, nie ma potrzeby parzenia jej, pod wpływem sosu cytrynowego, ładnie kruszeje i jest gotowa do spożycia już po kilku minutach.

Oryginalnie przepis pochodzi z książki Jadlonomia, pozwoliłam sobie na delikatną modyfikację proporcji (zmniejszając liczbę słodkich dodatków).

Smacznego!

baner jabłka

Składniki:

1/4 główki kapusty (ok. 400g)

4 suszone morele, niesiarkowane np. te

1/4 pęczka natki pietruszki

Sos:

1/2 łyżki kuminu, do kupienia tutaj

2 łyżki oliwy z oliwek extra vergine

1 łyżka syropu daktylowego, do kupienia tutaj

1 łyżka soku z cytryny

szczypta papryki chilli, do kupienia tutaj

czarny pieprz, sól

Do podania: pestki z 1/4 granatu

Przygotowanie:

  1. Kapustę kroimy w krzyżyk. 1/4 główki szatkujemy bardzo drobno i wkładamy do miski.
  2. Dodajemy pokrojone w cienkie paski morele oraz posiekaną natkę pietruszki.
  3. Przygotowujemy sos mieszając wszystkiego jego składniki.
  4. Gotowy sos wlewamy do kapusty i dokładnie ją mieszamy, tak, aby wycisnąć z niej jak najwięcej soku.
  5. Na koniec układamy pestki granatu.

 

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Sos tahini- do surowych i pieczonych warzyw

Uwielbiam pieczone warzywa. Za ich wyrazisty smak, szybkość przygotowania i moc wartości odżywczych. Same warzywa jednak nie smakują mi tak bardzo, jak w towarzystwie dobrego sosu. Niegdyś moim stałym punktem programu był sos czosnkowy, teraz chętniej sięgam po ten, przygotowany na bazie pasty tahini. Uwielbiam jego kremową konsystencję, lekko orzechowy posmak i naturalną gęstość.

Smakuje wybornie z pieczonymi bakłażanami, batatami, kalafiorem, marchwią czy papryką. Podaję go również do surowych warzyw jak na przykład selera naciowego, marchewki czy papryki.

Jest banalny w przygotowaniu, wrzucamy wszystko do słoiczka i mocno nim wstrząsamy. Po chwili sos jest gotowy! Można go przechowywać kilka dni w lodówce, choć nie zdarzyło mi się, aby przetrwał dłużej niż 2 dni- wyjadamy go czasem samego ze słoiczka.

Pamiętajcie dopasować jego gęstość do własnych potrzeb. Moje proporcje pozwolą na przygotowanie sosu gęstego, idealnego do rozsmarowania na warzywach, jeżeli chcecie aby był lejący, dodajcie więcej wody.

Możecie również urozmaicać jego smak dodając np: kurkumę, kolendrę czy kumin. Świetnie też smakują pieczone marchewki polane tymże sosem i odrobiną syropu klonowego.

Smacznego!

baner jabłka

Składniki:

1/2 szklanki sosu tahini np. tego

1/2 szklanki wody

1 ząbek czosnku

2 łyżki soku z cytryny

sól, pieprz- najlepiej świeżo zmielony (do kupienia tutaj )

Przygotowanie:

  1. Do dużego słoiczka wlewamy sos i wodę.
  2. Czosnek drobno siekamy i dorzucamy  do słoika.
  3. Wlewamy sok z cytryny. Dodajemy sól i pieprz- początkowo ilość na oko, później doprawicie swój sos według uznania.
  4. Zamykamy słoik i wstrząsamy nim energicznie, aby wymieszać całość składników.
  5. Po kilkunastu sekundach sos stanie się gęsty i gotowy do spożycia.
  6. Sprawdźcie jego smak i doprawcie ewentualnie solą i pieprzem.

 

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS