Archiwa tagu: quinoa

Śniadanie o smaku chałwy, bez grama mleka

Uwielbiam chałwę, ale oczywiście omijam ją szerokim łukiem z uwagi na dbałość o figurę. Czasem jednak pozwalam sobie na małe szaleństwa pilnując, żeby zachować składniki wg diety rozdzielnej (oddzielnie spożywamy węglowodany i białka). Takie działanie gwarantuje, że nie dostanę zawału przy kolejnym porannym ważeniu.

To śniadanie przygotowałam z myślą o kimś bliskim, kto nie może  (z uwagi na alergię) spożywać mleka ani żadnego glutenowego zboża. Wyszło pysznie! Smakowało jak chałwa.

baner jabłka

Składniki dla 2 osób:

1 mała filiżanka komosy ryżowej białej, do kupienia tutaj

mała garść quinoa ekspandowanej, do kupienia tutaj

kilka orzechów brazylijskich, do kupienia tutaj

mała garść migdałów ciętych, do kupienia tutaj

Sos:

tahini naturalne, do kupienia tutaj

surowe kakao sproszkowane, do kupienia tutaj

stewia (kilka kropel) do kupienia tutaj

Przygotowanie:

1. Gotujemy komosę na wodzie ( stosunku 1:2) przez około 20 minut, musi wchłonąć całą wodę. Dodajemy szczyptę soli.

2. W małej miseczce przygotowujemy sos: tahini, kakao i stewia. Proporcje ustalcie sami, tak, aby Wam smakowało.

3. Ugotowaną komosę przekładamy do miseczek, posypujemy quinoa ekspandowaną, posiekanymi orzechami, migdałami i polewamy sosem.

Gotowe! Czas zacząć ucztę!

 

 

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Czekoladowa komosa- bez cukru, idealna na spadek energii

Uczciwie przyznaje, że nie jadam słodyczy. Właściwie w ogóle. Od tzw. wielkiego dzwona, zdarza mi się zjeść gorzką czekoladę 92% kakao. Latem, czasem kuszę się na czekoladowe lody bezmleczne z wyśmienitej włoskiej lodziarni. To tyle.

Zdarza mi się jednak mieć słabsze kondycyjnie dni (zazwyczaj wtedy, kiedy zaniedbam odpowiednią ilość snu) i wtedy szukam jakiegoś turbodoładowania. Też tak macie?

Nie chce jednak, aby mój organizm przeżył szoku cukrowego, więc z rozwagą dopieram składniki. Dzisiejsze drugie śniadanie, to spełnienie moich oczekiwań w 100%.

Mocno kakaowe, z dodatkiem mleka kokosowego, granatów i jabłek (stąd główna słodycz), bazę stanowiła komosa ryżowa. Przygotowane w 30 minut i zjedzone do ostatniej łyżki z wielkim smakiem. Czasem warto zrobić sobie luksusową przyjemność, zachęcam Was do tego! Bądźcie dla siebie dobrzy.

baner jabłka

Składniki: (na 1 dużą porcję lub 2 mniejsze)

1 mała filiżanka białej komosy ryżowej, np. tej

1 mała filiżanka mleka kokosowego bez konserwantów, np. tego

2 małe jabłka

1-2 łyżki kakao dobrej jakości, np. tego (dla uczulonych może być karob)

cynamon

owoce granatu (niekoniecznie)

kilka orzechów włoskich lub brazylijskich (niekoniecznie)

szczypta soli

Przygotowanie:

1. Gotujemy komosę wraz z mlekiem kokosowym, oraz  szklanką  wody około 20 minut. Dodajemy kakao.

2. W czasie gotowania obieramy jabłko ze skórki i ścieramy je na tarce.

3. Pod koniec gotowania, wrzucamy starte jabłka, przyprawiamy cynamonem i szczyptą soli. Dolewamy nieco wody (ok. filiżanki) i gotujemy całość ok.5 minut.

4. Gotowe danie przelewamy do miseczki i dekorujemy granatami, orzechami. Jeśli brakuje nam słodyczy, dodajemy dobrego miodu w ilości wg upodobań.

Smacznego!

 

 

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Ciepła sałatka z komosą ryżową i burakami.Smak zimy

Polska zima kojarzy mi się z burakami i dynią. Czemu? Ponieważ te warzywa niemal zawsze mam w spiżarni o tej porze roku.Sezonowe, są w stanie przetrwać w chłodnym miejscu wiele dni. Buraki kocham od zawsze, jako dziecko uwielbiałam barszcz czerwony z ugniecionymi ziemniakami, jako wyspą piratów…

Dzisiejszy przepis przyda się wszystkim tym, którzy nie mają czasu na codzienne, kilkugodzinne stanie w kuchni. Z ilości produktów podanych poniżej przygotujecie 4 duże porcje sałatki. Jest pyszna na ciepło, ale też bardzo dobra na zimno. Nabiera charakteru na drugi dzień po odgrzaniu, więc śmiało możecie przygotować sobie wartościowy posiłek na następne dwa dni.

Inspiracją był blog Marty Dymek.

baner jabłka

 

Składniki na 4 duże porcje:

250g quinoa czerwona/komosa ryżowa, do kupienia tutaj

1 duża pietruszka

1 duża marchewka

1 kwaśne jabłko

2 średnie buraki

1 szklanka orzechów laskowych lub włoskich, podprażonych na patelni i lekko posiekanych

pęczek pietruszki

2 łyżki oliwy do posmarowania warzyw

Składniki na dressing:

4 łyżki dobrej oliwy, np. tej

2 łyżki miodu, np. tego

2 łyżki soku z cytryny

1 łyżeczka kminku (podprażonego chwilkę na suchej patelni)- niekoniecznie jeśli nie lubicie

1/4 łyżeczki chilli, do kupienia tutaj

1/2 łyżeczki soli

Wykonanie:

1. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Marchew, pietruszkę i buraki, myjemy i obieramy, następnie kroimy na paski wielkości na jeden kęs.

2. Warzywa układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i smarujemy pędzelkiem z oliwą. Pieczemy około 20-30 minut, aż warzywa będą miękkie.

3. Gotujemy komosę w lekko osolonej wodzie w stosunku 2:1 przez około 20 minut pod przykryciem, aż wsiąknie całą wodę.

4. Jabłko obieramy ze skórki i kroimy w drobną kostkę. Mieszamy składniki na dressing.

5. Wystudzoną komosę mieszamy z warzywami, orzechami, jabłkiem i dressingiem. Podajemy na ciepło lub na zimno. Najlepsze, odgrzane na drugi dzień.

Smacznego!

 

 

 

 

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS